Nie oglądamy się na Spójnię, nie oglądamy się na ŁKS

,

Lista aktualności

Nie oglądamy się na Spójnię, nie oglądamy się na ŁKS

Zdrovo Polonia 1912 Leszno pozostaje jedyną niepokonaną drużyną PZKosz 1 Ligi Mężczyzn! Po przekonującym zwycięstwie nad GKS-em Tychy trener Maciej Dudzik podkreślał znakomitą postawę zespołu w defensywie, ale wskazywał również elementy wymagające poprawy. Szkoleniowiec odniósł się także do pozycji samodzielnego lidera rozgrywek.

Obraz

,

 

Tomasz Jagiełka, trener GKS Tychy: Gratuluję Polonii zwycięstwa. Myślę, że w pełni zasłużonego. Gospodarze kontrolowali mecz od samego początku. My zagraliśmy na pewno za miękko w pierwszej połowie. Nie wykorzystywaliśmy fauli, które mieliśmy. Zbyt łatwo pozwalaliśmy dochodzić do pozycji rzutowych graczom podkoszowym. Chyba straciliśmy 26 punktów z pomalowanego. O to mieliśmy pretensje w przerwie meczu. Okej, otwarte rzuty w pierwszej połowie nie wpadły, ale z takim przeciwnikiem jak Polonia Leszno, z tak bogatym doświadczeniem i jakością, bo dzisiaj jakością Polonia wygrała ten mecz, trzeba grać lepiej. My niestety tej jakości nie zaprezentowaliśmy. Ciężko wyróżnić, może poza Sebastianem, który szarpał, dwoił się i troił, gracza, który zagrałby na jakimś przyzwoitym poziomie, a w meczu z takim zespołem jak Leszno naprawdę wszyscy muszą się dołączyć. Próbowaliśmy zmienną defensywą kombinować. Gdzieś tam próbowaliśmy wytrącić z równowagi Polonię, ale to i tak nie wystarczyło, bo nie przełożyliśmy tego po prostu na atak, który był dzisiaj po raz kolejny fatalny. 20 procent za trzy punkty. Dużo otwartych rzutów w pierwszej połowie, ale niestety trzeba trafiać do kosza, także gratuluję Polonii.

Michał Jodłowski, zawodnik GKS Tychy: Myślę, że to, co trener mówił, czyli po prostu z tak jakościową drużyną, z tak jakościowymi zawodnikami skuteczność i niewykorzystywanie otwartych rzutów nie wybacza więc cokolwiek bym powiedział, myślę, że trener już to ujął. Niewykorzystywanie szans, otwartych rzutów, skutkuje po prostu tym, że wynik nam odjeżdża i przeciwnik nas już kończy.
Bardzo pozytywnie wspominam pobyt w Polonii. Kibice zawsze dopingują, hala żyje zawsze meczami. Całe miasto żyje, to widać, czuć i na pewno Leszno jest jednym z tych miejsc, gdzie nigdy nie gra się łatwo, bo kibice to, że tak powiem, zagwarantują.

Szymon Ryżek, zawodnik Zdrovo Polonii 1912 Leszno: Na pewno gratulacje dla naszego zespołu. Na początku chciałbym powiedzieć, że wynik nie odzwierciedla przebiegu tego spotkania. Moim zdaniem w pierwszej połowie nie realizowaliśmy w ataku założeń tak, jak chcieliśmy, ale z drugiej strony w obronie graliśmy bardzo agresywnie i dobrze. Zespół z Tychów zdobył 30 punktów, więc to na pewno na plus. Druga połowa była już lepsza po atakowanej stronie w naszym wykonaniu. Podtrzymaliśmy dobrą obronę i zatrzymaliśmy zespół GKS-u na 59 punktach, więc to na pewno cieszy. Jeśli popatrzymy na statystyki, na pewno do poprawy jest ogólna zbiórka. Przegraliśmy ją 33:37 na naszej hali. Uważam, że w każdym meczu powinniśmy dominować na tablicach, więc to na pewno element do poprawy.

Maciej Dudzik, trener Zdrovo Polonii 1912 Leszno: Przyłączę się do gratulacji dla naszego zespołu, bo to nie był łatwy przeciwnik. GKS Tychy ostatnie dwa spotkania dość znacząco wygrał. Wiedzieliśmy, że są na przysłowiowej fali i będą chcieli kontynuować tę serię. Tym bardziej cieszy zwycięstwo, i to tak okazałe. Tak jak Szymon mówił, wynik nie do końca oddaje przebieg spotkania. Chociaż z drugiej strony zatrzymaliśmy rywali na 59 punktach. 30 punktów w pierwszej połowie, 29 w drugiej. To jest nasz najlepszy wynik w tym sezonie. Musimy do tego dążyć, żeby jak najczęściej tak to wyglądało, bo zdecydowanie łatwiej nam się wtedy gra. Zbiórka zdecydowanie do poprawy. Drugi mecz z rzędu przegrywamy walkę na tablicach, mimo tego wygrywamy spotkanie. Natomiast z silniejszymi rywalami, którzy będą mocniejsi fizycznie, może nam to sprawić za dużo problemów i pokazać w pomalowanym nieoczekiwany efekt. 24 asysty. Ta nasza średnia jest zachowana. Naprawdę dzielimy się piłką, ta piłka krąży, szukamy się na coraz lepszych pozycjach i z tego trzeba się cieszyć. Oczywiście liczba strat trochę za wysoka, szczególnie w pierwszej połowie, kiedy popełniliśmy ich osiem. Część z nich była niewymuszona, mogliśmy ich spokojnie uniknąć i utrzymać tę liczbę na niższym poziomie. Także na pewno kilka rzeczy do poprawy. Cieszę się, że jesteśmy samodzielnym liderem, że jesteśmy jedyną drużyną bez porażki na ten moment. Oby to trwało jak najdłużej, żebyśmy utrzymali się w takiej sytuacji i żeby zdrowie dopisywało, bo mniejsze urazy pojawiają się w zespole i musimy troszeczkę zadbać o nasze zdrowie.

Tabela mówi, że jesteśmy na pierwszym miejscu i chcę, żeby tak było cały czas, żeby ten wynik utrzymywał się możliwie jak najdłużej. Będziemy robić wszystko, żeby cały czas poprawiać naszą grę, żeby atak wyglądał lepiej i obrona również. Nie oglądamy się na Spójnię, nie oglądamy się na ŁKS ani na żaden inny klub. Skupiamy się tylko i wyłącznie na sobie i na tym, jak my wyglądamy. Myślę, że to jest najważniejsze, żeby tak pozostało. Po raz kolejny nasi kibice sprawili nam tutaj fantastyczne emocje. Doping przez 40 minut, co chwilę nowe oprawy. Bardzo się z tego cieszymy, doceniamy i zapraszamy na kolejny mecz wyjazdowy do Bytomia.